moda na modę i różne sezonowe mody na przestrzeni dziejów bo... moda przemija, styl pozostaje. Coco Chanel




RSS
czwartek, 05 sierpnia 2010

Z cyklu vintage: czasami tęsknie za jej chłodnym, metalicznym dotykiem... delikatnym, rytmicznym postukiwaniem... zrywaniem taśmy, brudzeniem palców... ciężarem...

Współczesne maszyny nie mają już chyba duszy, a my do nich takiego przywiązania... chyba, że się mylę?

old typewriter

zdjęcie pochodzi z serwisu stock.xchng

p.s. Olympia... też ładne imię. Mojej było Urania Müller.

 

Najsłynniejszy, bo salonowo-telewizyjny, polski stylista znany z ciętego języka i kąsliwych uwag czyli Tomasz Jacyków (jakby ktoś jeszcze nie wiedział, a pewnie wiedzą nawet Ci, co się modą nie interesują) dał głos dla tygodnika Wprost.

Głosu wysłuchał Piotr Najsztub. Piszę "wysłuchał", bo wyjątkowo ten lubiany przeze mnie dziennikarz się nie wysilił. Pytania nie są może tendencyjne, ale... co najmniej miałkie.

Cała rozmowa to takie pitu pitu pitolenie o niczym... spotkało się dwóch panów, zaciągnęli się dymkiem i zaczęli snuć luźne dywagacje na tematy ogólne, ferując banalne wyroki opisujące prawdy oczywiste. Jak na eksperta od spraw mody to Jacyków ma strasznie mało do powiedzenia na temat Mody! O nadwadze i skarpetkach do sandałów to się może wypowiedzieć nawet pan Jurek z warsztatu samochodowego na Pradze. Jak na eksperta od spraw Stylu i Elegancji to Jacyków zdecydowanie nadużywa słowa na K... !

Jedyne czego się tak naprawdę można dowiedzieć z tego wywiadu (wątek ten przewija się przez wszystkie strony): stylista Jacyków nie potrafi brać kasy od koleżanek, za to koleżanki uwielbiają mu robić drogie prezenty (circa 3 tysiące dolarów za torbę).

Fascynujące! Obserwować stylistyczne wypstrykanie się jadowicie gadatliwego niegdyś Jacykowa!

Nie dziwią mnie już teraz kontrowersje wokół jego osoby, nie dziwią otwarte wręcz wojny! (bodaj najgłośniejsza została zainicjowana w tym artykule).

Dziwi jedynie, że ktokolwiek chce tego jeszcze słuchać.

Parafrazując tytuł wywiadu, powiedziałbym: Ohyda obcisłych umysłów i horyzontów :(

Tomasz Jacyków

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

zdjęcie pochodzi z serwisu foto.modowo.pl

 

Żyjemy na śmietniku. Taplamy się w informacjach, których nie sposób ogarnąć a co dopiero przetrawić.

Według szefa Google co 48 godzin Internet wzbogaca się o pięć eksabajtów, czyli dane dane mogące zapełnić 200 milionów standardowych nośników Blu-ray o pojemności 25 Gigabajtów!

Według Erica Schmidta, w ciągu dwóch dni w Sieci pojawia się tyle treści, ile w całym 2003 roku! (źródło)

Czy ktoś jest w ogóle w stanie wyobrazić sobie te liczby? A co dopiero informacje... prawdziwy junk world pełen junk news...

Pomyśleć, że były czasy, kiedy człowiekowi wystarczała jedna Księga, któa dawała wskazówki na całe życie... A kilka książek - to już była biblioteka...

Ile w dzisiejszym świecie jest informacji istotnych? Dających wskazówki? Ile z nich tonie w zalewie informacyjnych pomyj?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

a

Połączenie mody i technologii to często spotykane zjawisko. Moda się zrobiła na modę i na takie połączenia. Czasami jednak można zaliczyć niezłą wpadkę (często, bo często te dwie branże się nie rozumieją).

Taką chociażby, jak podczas targowej prezentacji gry. Niby jest gra, niby są modelki, ale jedno drugiego nie kaman, jakby powiedziała Doda i wychodzi... zabawnie.

http://www.youtube.com/watch?v=v01bm9iLtAI&feature=player_embedded

 

środa, 04 sierpnia 2010

podczas porządków na dysku znalezione... nie wiem jak innym, ale mnie się podoba... coś w sobie ma jakiś zabawny klimat...

zegarki

Ostatnio gdzie bym okiem nie rzucił - szczególnie na modowo urodowych stronach - tam atakuje mnie dość upiorna reklama googli, w której solaria skojarzono z trupiarnią...

Pomijając makabryczne skojarzenia, jeszcze gorzej wyglądają "modelki"..

Opalanie jest niemodne czy tylko niezdrowe? A może jedynie pasujące reklamodawcy do jeg przesłania?

Z drugiej strony... wciąż widzi się tyle ofiar solarium na ulicach... głównie niestety tzw. Polski B... tam nadal chyba uchodzi to za szczyt mody? I synonim piękna? Spalona lampami skórami niczym u starej Indianki ucharakteryzowanej na jeszcze starszą, baleyage, tipsy... no mam nawet sporo takich zdjęć, ale musiałbym "wymazać" oczka, jak na zdjęciach kryminalnych, gdybym chciał je tutaj wstawić ;)

No proszę, i temat niejako sam się narzucił natychmiast po założeniu bloga... To moda na szablony, skórki, templatki i wszelkiego rodzaju tuningowanie czego się da...

Sam się dałem na to złapać i zamiast oddać się jakimś pożytecznym zajęciom to zappingowałem jak po kanałach TiVi po skórkach Blox-a....

I co? I po co?

Wszystko to już było, wszystko to już widziałem, nic na kolana nie powala, za to co druga "skórka" powala się sama i do tego powala układ całej strony, a jak jeszcze człowiek wpadnie na pomysł, że sam jest taki mądry i też by zrobił i się za to zabiera, to już mogiła. Większego zamieszania być nie może.

I co? I po co to wszystko?

Kiedyś telefon służył do telefonowania, samochód do jeżdżenia, komputer... no różnym ludziom do różnych rzeczy służył, ale niekoniecznie do obklejania go tapicerką w różowe ciciki, malowania w barwy wojenne Papuasów czy wysadzania kryształkami Swarovskiego...

Czasami się zastanawiam, czy producenci wszelkiej maści ulepszaczy, nie zaczną niedługo generować większych dochodów od producentów samej istoty rzeczy.

p.s.

na hasło: 'free blog templates' google podaje dzisiaj około 70,800,000 wyników a bing 23,000,000 results. ciekawe, ile takich stron człowiek jest w stanie przejrzeć bez utraty wzroku i świadomości?

 

jak w temacie, a poza tym, to jak na razie rozjeżdża mi się szablon po każdej zmianie czegokolwiek w panelu :(

a taki ładny szablon sobie wybrałem... amerykancki.... :(

może jeszcze się uda, pierwsze koty za płoty

sri, tu, łan, zaczynamy.

p.s.
no taki chciałem :(

17:37, akaback2
Link Dodaj komentarz »